Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
 KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
KOŁO ŁOWIECKIE NR 1 DARZ BÓR W SZTUMIE
1301617
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Porzedni tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Wszystkie
56
369
9612
1284080
21232
35495
1301617

Your IP: 3.209.80.87
Server Time: 2019-10-21 02:36:35

Gościmy

Odwiedza nas 3 gości oraz 0 użytkowników.

Bariera z repelentów ma ochronić przed afrykańskim pomorem świń

Na portalu Dzierzgoń Twoje Miasto ukazał się artykuł, który podajemy za portalem w całości

Bariera z repelentów ma ochronić przed afrykańskim pomorem świń


Repelenty, czyli środki odstraszające dziki zostaną wkrótce rozstawione wzdłuż dróg wojewódzkich w powiecie sztumskim. Wzmożone polowania i przygotowania do budowy ogrodzenia na granicy województwa pomorskiego to kolejne sposoby na zatrzymanie migracji dzików z woj. warmińsko-mazurskiego.
Powiatowy lekarz weterynarii w Malborku informuje, że “jedną ze składowych strategii zwalczania afrykańskiego pomoru świń u dzików jest postawienie bariery z repelentów odstraszających te zwierzęta”. Będzie ona umieszczona wzdłuż dróg krajowych 515 i 519 na trasie: Dzierzgoń – Stary Dzierzgoń – Przezmark – Zalewo.
Nie będzie to jednolita bariera ciągnąca się kilometrami wzdłuż jezdni, bo pewnie tak też można ją sobie wyobrażać.
•    W tym przypadku będą to pręty metrowej wysokości, na których będą się znajdowały koszyczki z gąbką i tam będzie płyn o zapachu odstraszającym dziki. Pręty będą rozstawione co 20-30 metrów. Prosimy o zachowanie ostrożności oraz niedotykanie repelentów – mówi Wojciech Szczerbiński, powiatowy lekarz weterynarii. – Na ten moment walczymy, żeby dziki nie przedostały się do nas z powiatu elbląskiego. Dlatego też po tamtej stronie jeszcze przez najbliższe trzy tygodnie nie będzie polowań, a u nas będą intensywne. To kolejna z metod, żeby dzików stamtąd nie dopuścić na nasz teren.
•    
Pomorze jest wolne od afrykańskiego pomoru świń (ASF). Nigdy nie stwierdzono przypadku wirusa u dzików ani ogniska chorobowego u trzody chlewnej. Przypomnijmy jednak, że nasi hodowcy i służby patrzą z niepokojem w stronę właśnie powiatu elbląskiego. Po stwierdzeniu w sierpniu dwóch ognisk chorobowych u świń w hodowlach k. Pasłęka problem zauważyła Komisja Europejska, zwiększając obszar ochronny o część województwa pomorskiego – powiaty nowodworski, malborski, sztumski, kwidzyński, tczewski, gdański i miasto Gdańsk.
Do tej pory odbyły się już m.in. posiedzenia wojewódzkiego sztabu kryzysowego u wojewody oraz nadzwyczajne posiedzenie komisji rolnictwa Sejmiku Wojewódzkiego. Podczas tego drugiego spotkania ze strony szefa Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Gdańsku padła propozycja ustawienia ogrodzeń o łącznej długości około 19 km na wschodniej granicy Pomorza. Pomysł nabiera kształtów.
Specjalna siatka wzmocniona linką pod napięciem elektrycznym ma powstać w ciągu kilku tygodni. Na tę chwilę prowadzone są rozmowy z właścicielami terenów, na których siatka zostanie rozstawiona – wyjaśnia Agnieszka Arendt, rzeczniczka WIW w Gdańsku.
Według myśliwych, powinna to być stalowa siatka o odpowiedniej wytrzymałości i wysokości, trwale związana z gruntem, żeby dzik nie mógł jej rozerwać, podkopać się czy przeskoczyć. Przy budowie ogrodzenia i późniejszym nadzorze inspekcja liczy na wsparcie innych służb i samorządów.
Koszty siatki szacowane są na około 130 tysięcy złotych, pokryć ma je Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Gdańsku. Dokładny termin ustawienia siatki zależy jeszcze od uzgodnień z innymi instytucjami – wyjaśnia Agnieszka Arendt.
Z ASF, jak już wcześniej alarmowała Pomorska Izba Rolnicza, nie ma żartów. Niedawno powtórzył to Wojciech Trybowski, pomorski wojewódzki lekarz weterynarii, podczas spotkania w Urzędzie Marszałkowskim. Obawia się, że nawet w ciągu kilku miesięcy ognisko ASF będziemy mieli w naszym regionie, bo wskazuje na to dynamika rozprzestrzeniania się wirusa. – Dlatego trzeba jak najszybciej robić, co tylko się da, aby zatrzymać chorobę – podkreśla dr Trybowski.
ASF jest niegroźny dla zdrowia człowieka. Natomiast dla hodowców trzody chlewnej z naszego województwa może oznaczać straty ekonomiczne liczone w milionach. W gospodarstwach rolnych na Pomorzu jest ok. 700 tys. świń.